Jeśli szukasz dawki absurdalnego humoru, który nie wymaga głębokiej refleksji, dobrze trafiłeś. Tutaj znajdziesz zbiór dowcipów tak bardzo głupich, że aż śmiesznych. Przygotuj się na salwy śmiechu, a może i westchnienia zażenowania – to wszystko w cenie!
Suchary i dowcipy taty
- Jasiu – pyta sie pani – biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być? – Wężem. – A dlaczego? – Bo leże i idę…
- Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta: – Co będzie? – Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej. Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci… wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę. – Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja. – A co masz, stary? – Jednego dolara.
Absurdalne sytuacje z życia
- Tragedia: wychodzisz za mąż z miłości, a ten drań okazuje się bez grosza!
- W małej wsi ksiądz rozmawia z parafianką: – Doszły mnie słuchy, córko, że wczoraj wieczorem ktoś u was straszliwie przeklinał. Tak nie można, dzieci się gorsza, a jaki zły przykład dla sąsiadów. – Bardzo przepraszam, ale właśnie wybieraliśmy się do kościoła i mój stary nie mógł znaleźć książeczki do nabożeństwa.
Gry słów i kalambury
- Nooo i co sie gapisz??? To ja – Twoj telefon komorkowy!!! Chciałem tylko na chwile wyjsć z tej smierdzacej kieszeni!!!
- – Jak nazwać nauczyciela bez nerwicy? – Bezrobotny.
Żarty bez puenty
- Champignon management: pracowników należy traktować jak pieczarki: – trzymać w ciemnym pomieszczeniu, – od czasu do czasu obrzucić gównem, – jak któryś wystawi łeb – uciąć!
- Pani pyta Jasia: – Jasiu powiesz jakieś zdanie w trybie oznajmującym? – Koń ciągnie wóz. – Brawo! A teraz przekształć to zdanie tak aby było zdaniem rozkazującym. – Wio!
Krótkie nonsensy
- Nauczycielka pyta Jasia: Jasiu, ile to jest dwa plus dwa? Jasio odpowiada: Proszę pani, a ile pani chce, żeby było?
- – Jaka jest najpobożniejsza część ciała? – Dupa! – Dlaczego? – Bo pod krzyżem leży.
Pomyłki i nieporozumienia
- Co mówi rybka jak ją boli? bul bul bul
- – Gdy mówisz do Boga, to powiedzą, że się modlisz. – Gdy Bóg mówi do Ciebie, to powiedzą, że… jesteś schizofrenikiem.
Głupie pytania i odpowiedzi
- Rozmawia mąż z żoną: – Kiedy się na ciebie złoszczę, nigdy nie odpowiadasz mi tym samym. Jak udaje ci się kontrolować złość? – Czyszczę klozet… – I to ci pomaga? – Używam twojej szczoteczki do zębów…
- – Co się stanie z niebieskimi spodniami, kiedy wrzuci się je do Morza Czerwonego? – Będą mokre.
Dowcipy tak złe, że aż dobre
- Ksiądz zgubił się w górach, spotyka bacę: – Baco, którędy do Zakopanego? – A za ile? – Jak to, baco, za ile?! Za Bóg zapłać! – A, to niech was Bóg prowadzi…
- Właściciel idzie się przespacerować po swojej fabryce. Zauważa faceta stojącego bezczynnie pod ścianą. Pyta się go zatem ile ten zarabia dziennie. Facet odpowiada, że jakieś 150 złociszy. Właściciel wyjmuje portfel, daje mu ekwiwalent dniówki i każe mu iść i nigdy nie wracać. Chłopak mówi, że nie ma sprawy i znika. Po chwili pojawia się zakłopotany szef transportu i pyta się właściciela: – Nie widział pan tu może chłopaka z Servisco?
- Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach. Lekarz mówi: – Kto panią tu skierował?
- Sielanka Był las, wrzos i mech, Powiedziała : Niech. (Jan Sztaudynger)
- Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta: – I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery żebra też, oko wybite? Góral na to: – Ja to nic, ale Jontek ma dzisiaj noc poślubną, a ja mam jego jaja w kieszeni!
- Damulka pracuje w biurze, kiedy jej współpracownik mówi, że jej włosy ładnie pachną. Natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie. – Dlaczego?! pyta szef. – On powiedział, że moje włosy ładnie pachną. – Nie pomyślała pani, że to komplement? – Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.
- Przychodzi Jasiu do bistro: – Dzień dobry, ja poproszę frytki. Na to barman: – Przykro mi, ale ziemniaków zabrakło. – Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem!
- Nauczycielka pyta Jasia: Jasiu, co to jest gra słów? Jasio: To tak jakby pani powiedziała, że ma pani gorączkę, a ja bym odpowiedział, że to nie gorączka, tylko gorący czka!
- Na sprzedaż: pies, je wszystko, lubi dzieci.
redaktor serwisu eleganckie-stoly.pl, gdzie dzieli się wiedzą i inspiracjami związanymi z aranżacją wnętrz oraz wyborem eleganckich stołów i mebli. Pasjonuje się designem, funkcjonalnością i trendami w urządzaniu przestrzeni, łącząc praktyczne porady z estetycznym podejściem do wystroju domu. Jego celem jest pokazywanie, jak odpowiednio dobrany stół może stać się sercem każdej jadalni i salonu.





