Przygotuj się na dawkę dobrego humoru! Zebraliśmy dla Ciebie zbiór dowcipów, które rozbawią do łez i poprawią każdy dzień. Czas na odrobinę beztroskiego śmiechu!
Blondynki w sytuacjach codziennych
- Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi: – Twój nie ma skórki na końcu! – Byłem obrzezany. – Co to znaczy? – To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu. – Ile miałeś lat, jak to zrobili? – Moja mam mówi, że miałem dwa dni. – Bolało? – Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!
- Mały Jasio podaje sprzedawczyni na targu słoiczek i prosi o nalanie śmietany. – Płacisz złotówkę – mówi sprzedawczyni, podając pełny słoik. – Mamusia położyła pieniążki na dnie słoika…
Za kierownicą, czyli blondynka i auto
- Przychodzi baba do lekarza: – Co pani przysparza kłopotów? – Mój stary, ale przyszłam do pana, bo mnie wątroba boli…
- Podczas kolędy ksiądz wręczył małemu Jasiowi obrazek z wizerunkiem świętego. Mały obejrzał obrazek i pyta: – Masz więcej? Ksiądz dał mu jeszcze cztery. Mały pooglądał wszystkie i pyta: – A z dinozaurami masz?
Wyzwania techniki (telefony, komputery)
- Kto wymyślił powiedzenie: przezorny zawsze ubezpieczony? – Zakonnica, nakładając prezerwatywę na świeczkę.
- Naga. . . Naga – to ona nie była wcale, Miała pończochy i korale! (Jan Sztaudynger)
Blondynka w pracy i w szkole
- Mąż i żona mieli ciche dni. W końcu mąż chcąc ocieplić stosunki między nimi, zaproponował żonie przejażdżkę na wieś. Włączył muzykę, ale poza tym panowała cisza. On prowadził, a ona obojętnie spoglądała przez okno. W pewnym momencie mąż zauważył, że żona patrzy na krowy pasące się na zielonej trawie. Chciał rozluźnić sytuację i zażartował: – Twoja rodzina? Żona odezwała się błyskawicznie: – Tak, ze strony męża.
- Damulka pracuje w biurze, kiedy jej współpracownik mówi, że jej włosy ładnie pachną. Natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie. – Dlaczego?! pyta szef. – On powiedział, że moje włosy ładnie pachną. – Nie pomyślała pani, że to komplement? – Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.
Niezwykła logika i rozumowanie
- – Wiesz, co zazwyczaj mówią do mnie kobiety, gdy pytam je o seks? – Nie. – Skąd wiedziałeś?!
- Kowalska dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy, nie znajduje ani jednego kobiecego włoska i mówi: – No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!
Przygody w podróży
- Wróciwszy do swego gabinetu, Mueller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu. – Co tu robicie, Stirlitz? – srogo zapytał. – Czekam na tramwaj – odparł Stirlitz. – W porządku! – rzucił Mueller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było. – Pewnie już odjechał – pomyślał Mueller.
- – Jak Pani udało się w dobrym zdrowiu dożyć setnych urodzin?! – Raz w roku robię sobie alkoholową terapię szokową… – Ile Pani wypija tego dnia alkoholu? – Tego dnia nie piję!
Spotkania towarzyskie i randki
- Przychodzi 90 letnia staruszka do sex-shopu i mówi: – Poproszę ten wibrator! – Proszę pani – odpowiada sprzedawca – lepiej by babcia do kościółka poszła, pomodlić się… – Ale ja chodzę, chodzę, synku! Tylko już nie mam się z czego spowiadać!
- – Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą poderwałem na ulicy, i nagle wchodzi moja teściowa! – I co? I co? – I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie. – Co zrobiła? No co? – A, no kulturalnie wzięła i zeszła. – Na dwór? – Nie, na zawał.
Blondynki w kuchni
- – Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy? – pyta mama. – Nie wiem, bo ostatnio jakoś ostro pilnują dzienników…
- – Baco, co robicie, jak macie wolny czas? – Siedzem i dumiem… – A jak nie macie czasu? – To ino siedzem…
Pytania bez odpowiedzi
- Obiad dla zakonnic: – Siostry, dziś na obiad marchewka! – Hurra! – Ale pokrojona! – Eeeee…
- – Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów? – dziwi się polonistka, oddając pracę domową Jasiowi. – Wcale nie jeden – odpowiada Jasiu – Pomagali mi mama i tata.
- Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne – nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego: – Siła ich wiary rzuca mnie na kolana…
- Przychodzi baba do lekarza i mówi: – Panie doktorze ja jestem taka leniwa. Jak się położę to, bym tak leżała, leżała, leżała… A jak usiądę, to bym tak siedziała, siedziała, siedziała… Lekarz się zdenerwował że mu głowę takimi rzeczami zawraca i rzekł: – A jakbym panią kopnął w dupę, to pani by tak leciała, leciała, leciała…
- – Staro, obróciłabyś się ku mnie! – Kces mnie, mój chłopecku?! – Nie, ino puscos bąki…
- – Dlaczego mleko zawiera tłuszcz? – Żeby nie skrzypiało przy dojeniu.
- Najgorsze połączenie chorób, to Alzheimer i biegunka – biegniesz, ale nie wiesz dokąd.
- Ktoś tam z kimś postanowił urządzić wesele w Kanie Galilejskiej. Impreza była udana, zwłaszcza, że nie brakowało napojów wyskokowych. Nad ranem skacowane towarzystwo budzi się przepite i spragnione, tyle że normalnej wody. Słychać wołanie: – Hej jest tam kto? Wyślijcie kogoś po wodę. Wtem z drugiej strony sali słychać zawodzenie: – Tak, wyślijcie, tylko nie Jezusa!
- – Tatusiu, czy zdajesz sobie sprawę, że mama jest lepszym kierowcą niż ty? – Chyba żartujesz? – Uwierz mi. Sam tłumaczyłeś, że przy zaciągniętym hamulcu ręcznym, samochód nie ruszy z miejsca, a mama wczoraj przejechała prawie 15 kilometrów!
- – Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też? – Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!
redaktor serwisu eleganckie-stoly.pl, gdzie dzieli się wiedzą i inspiracjami związanymi z aranżacją wnętrz oraz wyborem eleganckich stołów i mebli. Pasjonuje się designem, funkcjonalnością i trendami w urządzaniu przestrzeni, łącząc praktyczne porady z estetycznym podejściem do wystroju domu. Jego celem jest pokazywanie, jak odpowiednio dobrany stół może stać się sercem każdej jadalni i salonu.





