Beczka śmiechu rozbawią Cię kawały śmieszne do łez – salwy śmiechu gwarantowane!

Rate this post

Przygotujcie się na solidną dawkę humoru, która rozgrzeje nawet najbardziej ponury dzień! Zebraliśmy dla Was najśmieszniejsze anegdoty i żarty, które wycisną z Was potoki łez – oczywiście tych ze śmiechu. Czy jesteście gotowi na prawdziwą beczkę śmiechu i niezapomniane chwile radości?

Żarty z życia codziennego

  • Do księgarni wchodzi kobieta w żałobie, trzymając w ręku książkę „Grzyby wokół nas“. Księgarz ściska jej rękę: – Szczere wyrazy współczucia, wydawnictwo już poprawiło te błędy!
  • Czym różni się uczeń dobry od złego? Złego leją rodzice, dobrego – koledzy.

Humor sytuacyjny i wpadki

  • Wiesz, jak się robi potwory? Nie? To zapytaj tatusia
  • – Co robi deszcz, kiedy jest zmęczony? – Pada na twarz.

Błyskotliwe riposty

  • Dwie młode uczestniczki wycieczki oddaliły się od grupy dość daleko i zabłądziły. W końcu trafiły na rozległą ogrodzoną łąkę. Nagle zza ogrodzenia wybiegł rozdrażniony byk i ruszył wprost na dziewczyny. Te natychmiast zaczęły uciekać ile sił w nogach, ale byk zbliżał się do nich z niepokojącą szybkością. Wreszcie jedna z dziewczyn, zadyszana, rzuciła się na ziemię i zawołała z rozpaczą: – To już wolę mieć cielątko niż dostać zawału serca!
  • Śniadanie na kacu jest jak przeszczep – albo się przyjmie, albo organizm odrzuci…

Dowcipy o pracy i karierze

  • Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach. – Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku. – Dlaczego? – Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę. – Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.
  • – No, jeśli dalej pogna w tym tempie, to w Zurychu będzie raz dwa – pomyślał Stirlitz obserwując swojego kuriera oddalającego się z lawiną.
Dowiedź się również:  Najlepsze kawały śmieszne do łez, które rozbawią Cię do cna

Śmieszne historie ze szkoły i studiów

  • Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego: – Po co to pani? – Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.
  • Poniewaz nie mam co robić, pisze tego SMS-a. Poniewaz nie mam co pisać, to juz kończe.

Absurdalne anegdoty

  • Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy. – Gdzie mam go oddać? – Do słoika – stoi na szafie. … i lekarz wychodzi z pokoju, wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany – Co pani narobiła? – A myli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?
  • Dwóch facetów siedzi w łódce na jeziorze, łowi ryby i popija piwo. Nagle jeden mówi: – Chyba się rozwiodę z moją żoną. Nie odzywa się do mnie od pół roku. Drugi łyknął piwo i mówi: – Lepiej to przemyśl ? Trudno znaleźć taką kobietę.

Klasyczne suchary, które zawsze bawią

  • W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
  • Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad. – Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody? – Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię! – Tak oczywiście ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody…

Gry słowne i dowcipne puenty

  • Przychodzi baba do lekarza i już od progu wywija nogą. – Co pani jest? – pyta się zdziwiony lekarz. – Hulajnoga.
  • – Coś taka wkurzona? – Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki. – No to chyba się ucieszył? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się? – Gorzej. Zapytał co to jest.
Dowiedź się również:  Prima aprilis żarty: śmieszne pomysły na dowcipy

Humor rodzinny i pokoleniowy

  • Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny: – Dzień, dobry ciociu! Wreszcie tata będzie ucieszony! Woła radośnie. – A to dlaczego, kochanie? – Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia…
  • Sąsiad mówi do bacy: – Baco, tam za stodołą, na waszych deskach, chłopaki gwałcą waszą córkę! Baca przerażony biegnie natychmiast za stodołę, po chwili wraca uśmiechnięty i mówi: – Aaaaa… wiedziołem, ze żartowołeś, to wcale nie moje deski.

Krótkie formy humoru

  • Pogrzeb – wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: – Ile lat miał mąż? – 98. – A pani ile ma? – 97. – To opłaca się pani wracać do domu?
  • – Co zabiera ze sobą informatyk na turniej rycerski? – Kopię zapasową.
  • – Co się stanie z niebieskimi spodniami, kiedy wrzuci się je do Morza Czerwonego? – Będą mokre.
  • – Czemu się z nią pokłóciłeś? – Poprosiła, żebym zgadł, ile ma lat. – No i? – Zgadłem.
  • Przychodzi baba do lekarza. – Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia… – Proszę się rozebrać i na samolocik. Po chwili ostrożnie zagląda. – Nic dziwnego, …ego, …ego, …ego…
  • Pani pyta Jasia: – Jasiu powiesz jakieś zdanie w trybie oznajmującym? – Koń ciągnie wóz. – Brawo! A teraz przekształć to zdanie tak aby było zdaniem rozkazującym. – Wio!
  • – Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"? – Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.
  • Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę. – Jak wypadnie reszka, gramy w karty – mówi jeden. – Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo – dodaje drugi. – A jak stanie na sztorc? – Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *