Prima aprilis żarty: śmieszne pomysły na dowcipy

Rate this post

Przygotuj się na dzień pełen śmiechu i niespodzianek! Prima Aprilis to idealny moment, by zaskoczyć bliskich kreatywnymi i nieszkodliwymi psikusami. Zebraliśmy dla Ciebie inspiracje na najlepsze prima aprilis żarty, które rozbawią każdego.

Żarty dla rodziny i znajomych

  • Dzieci piszą wypracowanie na temat: Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem? Nie pisze tylko Jaś. – Dlaczego nie piszesz? – pyta polonistka. – Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu.
  • – Po co myje się szklanki? – Żeby się zmieściło więcej herbaty.

Psikusy w biurze i pracy

  • Stirlitz jakiego koloru mam majtki? – spytał Mueller. – Czerwone w białe grochy. – Wpadliście Stirlitz, o tym wiedziała tylko rosyjska pianistka! – Proszę zapiąć rozporek, inaczej będą o tym wiedzieć wszyscy.
  • Wraca informatyk do domu, patrzy,a żona naga w łóżku z obcym Chłopem. A oczy u nich jakieś Takieś chytre. Rzuca się do kompa…faktycznie: zmienili hasło.

Pomysły na szybkie dowcipy

  • Turysta do bacy: – Ile kosztuje ten pies?? – Sto milionów. – Przecież nikt go nie kupi. Po pewnym czasie turysta do bacy: – Sprzedaliście psa?? – Tak. Za dwa koty po 50 milionów…
  • – Coś taka wkurzona? – Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki. – No to chyba się ucieszył? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się? – Gorzej. Zapytał co to jest.

Klasyczne prima aprilisowe triki

  • Mówi informatyk do informatyka: – Dość już tego grania, dość programowania, dość już komputera na dziś. Czas coś poczytać. I zaczął czytać e-booka.
  • Przychodzi baba do lekarza. Po badaniu lekarz mówi – ma pani raka! – Baba na to: Niech pan coś zaradzi doktorze! – Niech pani spróbuje robić okłady z błota. – Z błota? Dziwi się baba, myśli pan że pomogą? – Nie wiem czy pomogą, mówi lekarz, ale niech się pani pomału przyzwyczaja do ziemi.
Dowiedź się również:  Najlepsze głupie żarty na poprawę humoru!

Żarty bezpieczne i niewinne

  • Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałkiem. – Ty łajdaku, masz na twarzy szminkę! – To nie szminka, to krew. Potrącił mnie samochód. – No… masz szczęście.
  • Przedszkole. Jasiu siedzi na nocniku z powiększonymi oczami i płacze. Przechodzi jakiś rodzic i pyta : – Czego Jasiu płaczesz? – Bo pani powiedziała, że jak zlobimy kupki to pójdziemy na spacel. – I co nie możesz biedny zrobić? – Zlobiłem, tylko Ksysiu mi ukladł…

Kreatywne psikusy z rekwizytami

  • Co to jest: w dzień się nie zamyka, a w nocy pływa? – Szczęka teściowej.
  • Ksiądz w małym kościółku miał problemy z datkami na tacę. Pewnej niedzieli obwieścił: – A teraz, zanim przejdę się z tacą, chciałbym poprosić, żeby osoba, która ukradła z kurnika kurczaki bratu Andrzejowi, powstrzymała się od dawania pieniędzy na ofiarę. Pan Bóg nie chce pieniędzy od złodzieja! Ksiądz przeszedł się po kościele z tacą i po raz pierwszy od wielu miesięcy wszyscy coś dali!

Dowcipy telefoniczne i SMS

  • – Czy pana bulterier pies lubi dzieci? – Tak, ale kupuję mu karmę.
  • Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole a pani pyta: – Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole? – Musiałem prowadzić krowę do byka! – A nie mógł, nie powinien był to zrobić ojciec? – Nie proszę pani, to musiał zrobić byk…

Śmieszne żarty dla dzieci i młodzieży

  • Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje: – A co to się stało, kumie? – Aaaa… musiołek go zastrzelić! – To pewnie był wściekły, co??? – No, zachwycony to nie był!!!
  • Nauczycielka pyta Jasia: – Jasiu jaki znany człowiek miał inicjały W.L. Jasiu na to: – Włodzimierz Lubańśki Nauczycielka: – Źle musisz wiedzieć, że to był Włodzimierz Lenin! Na to Jasiu: – Nie znam, to chyba jakiś rezerwowy.
  • Smieszne-kawaly.pl to serwis zawierający super dawkę dobrego humoru na każdy dzień, mający na celu rozwiać codzienne smutki i przywrócić na twarzy każdego z naszych użytkowników uśmiech i dobre samopoczucie. Życzymy miłej lektury.
  • Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne – nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego: – Siła ich wiary rzuca mnie na kolana…
  • Po kilku ostatnich rozmowach kwalifikacyjnych chciałbym podzielić się ważnym doświadczeniem – udział w orgii nie jest dobrze widzianym doświadczeniem potwierdzającym umiejętności pracy w grupie.
  • Fąfara do kolegi: – Moja rodzina przeżyła ostatno katastrofę kolejową. – Co się stało? – Teściowa przyjechała do nas pociągiem.
  • Jaka jest różnica między muzeum a WC? – Prawie żadna: W muzeum są pozostałości naszych przodków. A w WC są pozostałości naszych zadków.
  • Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet. Kanar się pyta: – A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki? Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: – Zdjęcie kolegi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *