Ofensywne żarty – humor z przymrużeniem oka dla dorosłych

Rate this post

Witaj w miejscu, gdzie granice humoru rozciągają się do granic możliwości. Przygotuj się na dawkę dowcipów, które śmiało przekraczają standardowe normy – to rozrywka dla osób z szerokim dystansem i poczuciem absurdu. Pamiętaj, że to tylko żarty i mają bawić, a nie obrażać!

Czarny humor na wesoło

  • Z ostatniej chwili: CBA zatrzymało Świętego Mikołaja podczas próby wręczenia korzyści majątkowej.
  • – Tato, w telewizji mówili, że alkohol podrożeje. Czy to oznacza, że będziesz mniej pił? – Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł.

Stereotypy w krzywym zwierciadle

  • W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem. Kobieta bardzo skrępowana rzecze: – Sklep sie panu otworzył – A widziała pani kierownika – Nie, tylko magazynier leżał na workach
  • – Jaka dzisiaj woda? – pyta Franek Kowalskiego, który łowi już od świtu. – Znakomita! Ryba ani myśli z niej wyłazić.

Humor polityczny bez hamulców

  • Przedszkolak Jasio wyrzuca na podłogę wszystkie zabawki z półek. Przedszkolanka go pyta: – Co robisz, Jasiu? – Bawię się. – W co? – W „Cholera, gdzie są klucze do samochodu”.
  • Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników: – Zrobimy sobie burzę mózgów. – A na czym to polega? – Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy… – Spierdalaj!

Żarty o relacjach międzyludzkich

  • INFO: Od dzisiaj policja drogowa za pomoca sieci nadajnikow GSM moze dokladnie okreslic predkosc kierowcy prowadzacego rozmowe telefoniczna
  • Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada. – Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki! – Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu – mówi Jasio. – I co, powiedziała? – pyta ojciec. – Nie wiem, jeszcze nie wróciła…
Dowiedź się również:  Przezabawne żarty typu ja w sprawie pumy: Moje perypetie

Krótkie i dosadne riposty

  • W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie: – Dzieci kto wie coś o Napoleonie? Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się – a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi: – No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie. A Jasiu jednym tchem: – Napoleon najtańszy jest w Czechach…
  • – Dlaczego Benedykt XVI abdykuje skoro Jan Pawel II był papieżem aż do śmierci? – Ponieważ Niemcy pracują do emerytury, a Polacy do śmierci.

Z przymrużeniem oka o codzienności

  • Baba w sklepie pyta się: – Przepraszam, czy mogę przymierzyć tę sukienkę na wystawie? Na to sprzedawczyni: – Bardzo proszę ale mamy też przymierzalnię.
  • Pijany mąż wraca późnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięściami, krzycząc: – Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?! – Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka!

Absurdalne sytuacje życiowe

  • Syn do ojca: – Mam dwie wiadmości… – Pewnie dobrą i złą? – …tak jakby, ale dwa w jednym… – Jak to?! – Dziadek przestał chrapać…
  • W barze: Klient zamawia "Manhattan". Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle – pietruszka czy inny szczypiorek. – A to co?! – Klient na to. A barman: – Aaa… To? …Central Park!

Tematy tabu na luzie

  • W sądzie: -Dlaczego uderzył pan teściowa nogą od stołu kuchennego? -Wysoki sądzie, nie miałem siły żeby podnieść cały stół.
  • Na Dzień Kobiet Dniem czcić kobiety – po co? Ja czczę kobiety – nocą! (Jan Sztaudynger)

Niepoprawne politycznie anegdoty

  • Pan od geografii: – Jasiu, gdzie leży Żywiec? Jasiu: – To zależy. Jak tata jest pijany i przewróci, to na stole…
  • Stara para zginęła w wypadku samochodowym i została zabrana w drogę do nieba przez św. Piotra: – Tutaj macie mieszkanie nad morzem, tam są korty tenisowe, basen i dwa pola golfowe. Jeśli byście chcieli coś przekąsić, tu możecie pójść do któregoś z barów. – Cholera, Gloria – syknął starszy pan, kiedy św. Piotr odszedł – mogliśmy być tu 10 lat temu, gdybyś nie usłyszała o tych przeklętych otrębach, kiełkach pszenicy i dietach odchudzających!
  • Rozmowa dwóch kumpli: – Nadal jesteś zaręczony z Małgosią? – Nie, zerwała nasze zaręczyny miesiąc temu. Powiedziała, że jestem biedny. – Ale dlaczego, powiedziałeś jej chyba, że masz bogatego wujka? – Powiedziałem – teraz jest moją ciotką.
  • Pytają bacę: – Czy te trzy dziewczynki są twoimi córkami? Baca: – No. – Ale one urodziły się tego samego dnia?! – No… – … w odstępach piętnastominutowych!!! – No to co?! Jo mom rower…
  • Jasiu chwali się koledze: – Moja mama to jeździ jak piorun. – Bo tak szybko? – Nie, bo tak wali w drzewa…
  • Franek mówi do kolegi: – W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci. – A ile chcesz za nią dostać?
  • – Proszę księdza, czy jak w każdą niedzielę dam na tacę 100 zł, to czy pójdę do nieba? – Zawsze warto spróbować…
  • Zatrudnię: mężczyznę do byka, który nie pali i nie pije.
  • Chłopak do przechodzącej dziewczyny: – Dokąd idą te śliczne nóżki? – Nooo, jak się w nie coś nie zaplącze… to do kina.
  • Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta. – Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa. – Nie spadnę. Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca. – A mówiłem wam, baco – nie śpiewa się na drzewie. – Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *