Szukasz dawki śmiechu, która naprawdę cię zaskoczy? Trafiłeś idealnie! Zebraliśmy dowcipy, które są tak absurdalne i nieprzewidywalne, że po prostu musisz je usłyszeć.
Absurdalne sytuacje
- John jak zwykle w sobotę udał się na partyjkę golfa. Żona zaczęła się martwić, gdy nie wrócił o zwykłej porze. Robiło się coraz później. W końcu wybiła 23.00 kiedy mąż przyjechał. Wystraszona żona wybiega mu na spotkanie i pyta: – Co się stało? Dlaczego wracasz tak późno?! – Aaa, Jerry miał zawał przy trzecim dołku. – Coo?! To straszne! – Wiem. Ale jakoś daliśmy radę – przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego, przymierzyć, uderzyć piłkę, przeciągnąć Jerrego…
- Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie społecznym. – Wpadłem – pomyślał. Skierował się w kierunku gabinetu Mullera. – Gratuluje poczucia humoru – powiedział – Tak jestem agentem sowieckim! – Dobra, dobra Stirlitz… Odmaszerować! Po chwili Muller wykręcił numer Kaltenbrunerra. – Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem – żeby się wykręcić od roboty…
- Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego, tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana: – Dwa piwa! – A ten w środku nie pije? Pyta barman. – Nie, to kierowca.
Niespodziewane pointy
- Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu? – Podniesienie nogi tak, byś mogła poodkurzać.
- Mąż zagląda do szafy i widzi szkielet. Żąda wyjaśnień od żony. Ta na to odpowiada: – Ależ kochanie nie będziesz chyba mi robił wyrzutów po 20 latach?!
- Z pamiętnika kamikaze: Dzień pierwszy: lot próbny.
Czarne poczucie humoru
- – Stirlitz, co jest lepsze: radio czy gazeta? – zapytał podejrzliwie Mueller. – Gazeta, w radio nie zawiniesz śledzia – odparł spokojnie Stirlitz.
- – Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego? – Początkujący uważa, że 1KB to 1000B, a doświadczony jest pewnien, że 1km to 1024m.
- Rozmawia dwóch kumpli: – Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty. – No to na pewno jest szczęśliwa? – A tam. Wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się czego przyczepić.
Żarty z twistem
- – Baco, czym zabiliście sąsiada? – A synecką, Wysoki Sądzie… – Wieprzową, czy wołową? – Kolejową…
- Przychodzi baba do lekarza z parówką w du…, a lekarz się pyta: co pani jest? Hot – dog odpowiada baba.
- – Wiesz, co zazwyczaj mówią do mnie kobiety, gdy pytam je o seks? – Nie. – Skąd wiedziałeś?!
Inteligente dowcipy
- Siedzą dwie zakonnice pod rozgwieżdżonym niebem. Spoglądają na gwiazdy i jedna mówi: – Widzisz Zofio, one świecą i my świecą.
- Nauczycielka pyta jasia: – Jasiu dlaczego twoje wypracowanie jest bezbłędne? – Bo akurat wtedy taty nie było w domu.
- Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta – trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.
Logiczne łamigłówki
- Skąd wiadomo, że opery mydlane to fikcja? – Bo w prawdziwym życiu mężczyźni są czuli tylko w łóżku.
- Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami. Matka: – I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby? Syn: – A co, mam się gapić na gołe ściany?
- Mama pyta Jasia: – Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Grzesiem? – A ty byś chciała się bawić z kimś kto bije, pluje i przeklina? – Nie. – No właśnie, Grzesiu też nie chce…
Paradoksy codzienności
- Przyjaciółka do przyjaciółki: – Jak ci się układa pożycie z mężem? – On ciągle mnie zdradza, a ja tak często bywam mu wierna!
- Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie. – Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą? – Ano tak – zgadza się góral. – I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu? – Skoro tak doktor powiedział… – W takim razie co było w gazecie? – Nie wiem, nie czytałem.
- Pan od geografii: – Jasiu, gdzie leży Żywiec? Jasiu: – To zależy. Jak tata jest pijany i przewróci, to na stole…
Krótkie i ostre riposty
- – Tato dlaczego pies sąsiadów już nie szczeka? – Nie pyskuj smarkaczu, tylko jedz kotlety!
- – Ile pompek potrafi zrobić Chuck Norris ? – Wszystkie.
- – W Krakowie moja matka miała idiotyczną przygodę… – Coś podobnego! A ja myślałam, że ty się urodziłaś w Białymstoku.
- Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: – Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: – Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
- Jasio mówi do nauczycielki: – Ja to nie chcę nikogo straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie.
- – Kto to jest turysta? – Człowiek, który jedzie setki kilometrów po to, żeby zrobić sobie zdjęcie obok własnego samochodu.
- Elektryka prąd nie tyka – a jak już tyknie, to elektryk fiknie.
redaktor serwisu eleganckie-stoly.pl, gdzie dzieli się wiedzą i inspiracjami związanymi z aranżacją wnętrz oraz wyborem eleganckich stołów i mebli. Pasjonuje się designem, funkcjonalnością i trendami w urządzaniu przestrzeni, łącząc praktyczne porady z estetycznym podejściem do wystroju domu. Jego celem jest pokazywanie, jak odpowiednio dobrany stół może stać się sercem każdej jadalni i salonu.





