Żarty na poprawę humoru: Twoja codzienna dawka śmiechu

Rate this post

Masz gorszy dzień, a może po prostu szukasz chwili rozrywki? Dobrze trafiłeś! Przygotowaliśmy kolekcję dowcipów, które z pewnością rozjaśnią Twój nastrój i wywołają szczery uśmiech.

Humor sytuacyjny z życia

  • Ojciec piątki dzieci wygrał zabawkę w loterii. Zawołał swoje dzieciaki i spytał, które z nich powinno otrzymać prezent: – Kto jest najbardziej posłuszny? – spytał – Kto nigdy nie pyskuje mamie? Kto robi wszystko, co każe? Pięć głosików odpowiedziało jednocześnie: – Dobra, tato, możesz zatrzymać zabawkę.
  • Co się stanie, gdy w ziemię uderzy asteroida? Przy pomocy i zwykłej żaby i dużego młotka możemy przeprowadzić symulację, która dowiedzie, że będzie bardzo źle…
  • Kiedy się należy naprawdę martwić? Kiedy stoi się na Sądzie Ostatecznym i słyszy, jak Bóg mówi do Matki Teresy… – Mogłaś się bardziej postarać…

Żarty o zwierzętach i przyrodzie

  • Do sprzedania: antyczne biurko dla kobiety z grubymi nogami i dużymi szufladami.
  • Wiecie dlaczego B.G. nazwał swoją firmę Microsoft? – To wie tylko jego żona.
  • Jadą zakonnice przez las i siostry strasznie się śmieją. Na to siostra przełożona się odwraca i mówi: – Ciszej siostrzyczki bo wam siodełka pozakładam!

Gry słowne i dowcipy językowe

  • Teściowa do zięcia: – Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą…
  • Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru? – A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?
  • Narodziny w Drewnie – VI Plener Rzeźbiarski

Wesołe anegdoty z pracy

  • – Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł! – A jak to znosi jego żona? – Jeszcze nie zauważyła…
  • Telefon do radia. Głos kobiecy: – Dzień dobry, chciałam powiedzieć, że znalazłam dziś rano portfel. W środku było trzy tysiące złotych w gotówce, oraz czek na okaziciela opiewający na sumę 10.000 euro. Było też prawo jazdy na nazwisko Stanisław Kowalski zamieszkały przy ulicy Koszarowej 15 m 6 w Warszawie. Mam w związku z tym małą prośbę: … proszę panu Stasiowi puścic jakiś fajny kawałek z dedykacją ode mnie!
  • Naga. . . Naga – to ona nie była wcale, Miała pończochy i korale! (Jan Sztaudynger)
Dowiedź się również:  Śmiech gwarantowany: żarty o Tomku na poprawę humoru

Absurdalne opowieści z przymrużeniem oka

  • Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny: – Dzień, dobry ciociu! Wreszcie tata będzie ucieszony! Woła radośnie. – A to dlaczego, kochanie? – Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia…
  • Ogłoszenie w prasie: Duża firma informatyczna oferuje pracę dla doświadczonych hackerów. CV oraz List Motywacyjny prosimy umieszczać na stronie www.microsoft.com
  • O czym mysli zawalowiec przed stosunkiem? – Co mu pierwsze stanie.

Szybkie riposty i błyskotki

  • Szedł nocką Stirlitz po ulicach Berlina. Nagle z lewej… z prawej… z tyłu… z przodu rozległy się ogłuszające wybuchy. "Dolby surround" – pomyslał Stirlitz.
  • Dwie zakonnice przy ruchliwej szosie chcą się załapać na okazję, ale jakoś nie mają szczęścia. Po jakimś jednak czasie zatrzymuje się z piskiem opon luksusowy kabriolet,a za kierownicą elegancka, młoda panienka. Śmielsza z zakonnic rozpoczyna z właścicielką bryki dialog: – Przepraszam, skąd pani ma taki piękny samochód? – Za dupę. – A to piękne futro? – Za dupę. Milcząca dotychczas siostra nie wytrzymała i wtrąciła: – Popatrz, popatrz. A proboszcz daje nam tylko obrazki.
  • Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze. – Skąd miałeś pieniądze na komputer?! – Ze zmywania. – Jak to ze zmywania? – Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.

Rodzinne perypetie i domowy chaos

  • – Ale jak to, panie władzo, tu nie ma skrętu w prawo? – Jest, tylko płatny.
  • Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta: – Baco, co wy robicie? – A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował.
  • Babcie rozmawiają o swoich wnukach. – Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi. – Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki. – A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi: "Babciu, ale odlot!"
Dowiedź się również:  Co się stało pod Legnicą żarty – historyczna wesołość

Krótkie formy na szybki uśmiech

  • Jak zakończy się ostatni odcinek powieści radiowej "W Jezioranach"? – Popatrz, Maryś, na niebo. Jaki wielki grzyb…
  • Mama pyta Jasia: – Zjadłeś kanapki? – Ale ja nie lubię chleba. – Ale musisz jeść, żebyś był duży i silny. – Ale po co? – Żebyś mógł w przyszłości zarobić na chleb. – Ale ja nie lubię chleba…
  • Mama pyta Jasia: – Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Grzesiem? – A ty byś chciała się bawić z kimś kto bije, pluje i przeklina? – Nie. – No właśnie, Grzesiu też nie chce…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *