Nieszkodliwe Żarty Figle: Kolekcja Humoru dla Każdego

Rate this post

Szukasz dawki lekkiego humoru, który rozbawi bez urazy? Trafiłeś idealnie! Tutaj znajdziesz zbiór nieszkodliwych żartów i zabawnych figlów, idealnych na poprawę nastroju.

Żarty dla całej rodziny

  • W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę: – Co tam pani ma? – Dzidziusia. – A kocha je pani? – Oczywiście. – To dlaczego je pani zjadła?
  • – Wiesz Józek – mówi młody żonkoś do kolegi, którego zaprosił do domu – moja teściowa to stara ku**a spod ciemnej gwiazdy. Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie "mamusię", dodaje szybko: – Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu!

Zabawne psikusy bez szkody

  • – Gdzie mieszkają łosie? – Na łosiedlu.
  • Rozmawiają dwaj koledzy w toalecie: – Co tam w pracy? – Mam jeszcze kupę do zrobienia.

Lekki humor sytuacyjny

  • Za 30 sekund wciśnij strzałkę w dół. Powiedziałem – za 30 a nie 3!!! Teraz wciśnij za 50 sekund. E!!! Co Ty kurde liczyć nie umiesz?!!!
  • Dzieciak wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie. – Kto to jest? – pyta zdumiony ojciec. – To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty…

Figle słowne i kalambury

  • Chłop pyta innego: – Wiesz, czym karze się za bigamię? – Nie. – Dwoma teściowymi.
  • Do Jasia na basenie podchodzi ratownik: – Nie wolno sikać do basenu! – Ale wszyscy sikają do basenu! – broni się Jasio. – Być może – przyznaje ratownik – Ale nie z trampoliny!
Dowiedź się również:  Chuck norris najlepsze kawały – Chuck Norris: najlepsze kawały, które

Dowcipy o zwierzętach

  • Gdy mężczyźnie źle – szuka żony. Gdy mężczyźnie dobrze – żona jego szuka.
  • Czym się różni teściowa od radia? – Radio można w każdej chwili wyłączyć.

Śmiech na co dzień

  • Pokojówka prosi chlebodawczynię o pożyczkę. Na pytanie o powód, przytacza argumenty: – Po pierwsze prasuję lepiej od Pani. – A kto powiedział, że prasujesz lepiej ode mnie? – Pani mąż. – Aha… – Po drugie, gotuję lepiej od Pani. – A kto powiedział, że gotujesz lepiej ode mnie?! – Pani mąż! – Naprawdę… – A trzeci powód jest taki, że jestem w łóżku lepsza od Pani! – Czy mój mąż tak powiedział?!!! – Nie, proszę Pani, to opinia ogrodnika.
  • Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na całego, drogie wino i jedzenie. – Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to pieniądze? – Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.

Optymistyczne kawały

  • Wróciwszy do swego gabinetu, Mueller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu. – Co tu robicie, Stirlitz? – srogo zapytał. – Czekam na tramwaj – odparł Stirlitz. – W porządku! – rzucił Mueller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było. – Pewnie już odjechał – pomyślał Mueller.
  • Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi: – Ma pani raka! – O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca? – Niech pani robi okłady z błota! – A to pomoże? – Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi…

Krótkie rozweselacze

  • A wiesz, co to jest: lata po pokoju i robi yzb, yzb, yzb… – Mucha na wstecznym biegu.
  • – Ale jak to, panie władzo, tu nie ma skrętu w prawo? – Jest, tylko płatny.
  • – Jedz! Czy wiesz, co się dzieje z dziewczynkami, które nie chcą jeść? – Wiem. Jak dorosną, są szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy.
  • – Karolu, po tym, co zaszło między nami ostatniej nocy, chyba powinniśmy jakoś zacieśnić nasze stosunki… – W porządku. Przybij piątkę!
  • Przychodzi baba do lekarza. – Proszę się rozebrać i położyć na kozetce. – Panie doktorze, ja dzisiaj naprawdę jestem chora, a pan jak zwykle o seksie.
  • Nauczycielka w szkole zadała dzieciom na za tydzień napisanie wypracowania pt: "Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie". Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna: – Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu… – O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? – zmartwiła się nauczycielka. – Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc…
  • Mama do syna: – Grzesiu! Patrz! Bocian przyniósł ci nowego tatusia!
  • Tato, jaka jest różnica między wizytą, a wizytacją? – pyta mały Jasiu. – Widzisz Jasiu, jeśli my idziemy do babci to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas to jest wizytacja…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *