Najlepsze głupie kawały – śmiech gwarantowany!

Rate this post

Szukasz czegoś, co wywoła uśmiech, nawet jeśli jest absurdalne? Dobrze trafiłeś! Przygotowaliśmy kolekcję głupiutkich, ale jakże zabawnych żartów, które rozjaśnią Twój dzień. Nie bój się puścić wodzów fantazji i pośmiać z dowcipów, które czasem tak bardzo są bez sensu, że aż genialne.

Kawały o Jasiu i jego przygodach

  • – A ty jesteś w stanie stwierdzić, ot tak, co kobieta myśli? – Na początek muszę się z nią przespać. – A potem? – A potem g*wno mnie obchodzi, co ona myśli…
  • – Jak żegna się informatyk? – W imię ojca i syna i ducha świętego. Enter.
  • Spotykają się dwaj programiści: – Słuchaj, potrzebuję generatora liczb losowych – Czternaście…

Absurdalne sytuacje i zaskakujące pointy

  • Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet. Kanar się pyta: – A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki? Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: – Zdjęcie kolegi.
  • Mama pyta Jasia: – Jasiu, dlaczego nie bawisz się już z Grzesiem? – A ty byś chciała się bawić z kimś kto bije, pluje i przeklina? – Nie. – No właśnie, Grzesiu też nie chce…
  • Mama pyta się swego synka: – Jasiu, jak się czujesz w szkole? – Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.

Suchary, które bawią mimo wszystko

  • Na religii dzieci uczą się o Matce Boskiej. – A do mojej mamy Matka Boska często przychodzi w nocy – chwali się Jasiu. – Jak to możliwe? – pyta katechetka. – No jak pójdziemy spać i zgasimy światło, to po jakimś czasie mama woła: O Matko Boska, znowu przychodzisz!
  • Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego. – A nie zatrudniliście nowego kilka tygodni temu? – pyta kumpel. Biznesmen na to: – Jego też szukamy.
  • Do lekarza przychodzi facet; – Panie doktorze od kilku dni mam ten sam koszmarny sen: po pokoju goni mnie teściowa z krokodylem. Nie mogę zapomnieć tego śmierdzącego oddechu, koślawych żółtych zębów… – No, to faktycznie wygląda bardzo groźnie – przerywa lekarz. – No właśnie. A krokodyl wygląda jeszcze groźniej.
Dowiedź się również:  Żarty na 40 urodziny: porcja śmiechu i refleksji

Krótkie dowcipy na każdą okazję

  • Płynie dwóch gości łódką. Jeden z nich pyta: – Która godzina? Drugi wyciąga termometr i mówi: – Jutro poniedziałek.
  • Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy: – Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek. – No to mów. – Koledzy podłożyli pineskę szpicem do góry na krześle nauczyciela. Już miał siadać kiedy ja odsunąłem krzesło…
  • Do stajenki wchodzą Trzej Królowie. Baltazar uderzył głową o niską futrynę i jęknął z bólu: – O Jezuuuuu! Na to Maria zwraca się do Józefa: – Widzisz Józek, to jest fajne imię dla naszego chłopaka, a ty ciągle Moryc i Moryc!

Głupie pytania i jeszcze głupsze odpowiedzi

  • Pogrzeb. Trumna spoczęła w grobie, rodzina i znajomi rzucają kwiaty. Nagle coś uderza w wieko. Facet, który rzucił coś ciężkiego zmieszany mówi: – Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była już zamknięta, to kupiłem bombonierkę…
  • – Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? – pyta nauczycielka Jasia. – Bo nie mogę się obudzić na czas… – Nie masz budzika? – Mam, ale on dzwoni wtedy gdy śpię.
  • – Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuchł! – A jak to znosi jego żona? – Jeszcze nie zauważyła…

Żarty z kategorii 'co to ma być?'

  • Mówi informatyk do informatyka: – Dość już tego grania, dość programowania, dość już komputera na dziś. Czas coś poczytać. I zaczął czytać e-booka.
  • Pijany mąż wraca do domu. – Ty pijaku! Nie mam już do ciebie słów! – Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie…
  • Dlaczego krowy noszą dzwonki? Bo nie mają trąb!

Zabawy słowem, czyli kalambury i puenty

  • Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników: – Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły? – Tak! – słychać głos gdzieś z tyłu – Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki… A co do zadowolenia pracowników…
  • – Abramek, ja nie wytrzymam! – wykrzyknęła Sara załamując ręce. – Jak ty mogłeś połamać nowe krzesło, zepsuć nowy kandelabr?! Abramek, serce mnie zaraz pęknie, ty nie mogłeś się gdzie indziej powiesić?!
  • Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników: – Zrobimy sobie burzę mózgów. – A na czym to polega? – Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy… – Spierdalaj!
Dowiedź się również:  Żarty o babci: Najlepsze opowieści z przymrużeniem oka

Śmieszne dialogi i malutkie historyjki

  • – Ludzie! Oderwijcie się od tego komputera, tam też jest świat, ptaszki ćwierkające, piwo, dziewczyny… – Gdzie? Za firewall`em?
  • Dwie zakonnice spotykają się i jedna do drugiej mówi: – Teraz to nie można spokojnie po ulicach chodzić, wszędzie gwałcą! – Skąd wiesz?! – Wczoraj byłam… Dzisiaj byłam… i jutro idę…
  • Kobieta, której mąż często przychodził do domu pijany, postanowiła oduczyć go tego nawyku. W noc Halloween przebrała się za diabła i schowała się za drzewem, by zatrzymać go w drodze do domu. Kiedy nadszedł, wyskoczyła zza drzewa i stanęła przed nim z czerwonymi rogami na głowie, długimi pazurami i widłami w ręku. – Kim jesteś? – zapytał mąż. – Diabłem! – odpowiedziała. – W takim razie, ożeniłem się z twoją siostrą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *