Kiedy opowiadają niestosowne żarty? Zbiór dowcipów!

Rate this post

Poczucie humoru to rzecz bardzo subiektywna. Czasami jednak zdarza się, że ktoś opowiadając dowcip, niechcący przekroczy cienką granicę dobrego smaku. Przygotowaliśmy dla Was kolekcję żartów, które balansują na krawędzi – pamiętajcie, aby zawsze dostosować je do okazji i towarzystwa.

Żarty w towarzystwie

  • Z zeszytów szkolnych: W nocy z 29 na 30 listopada rozpoczęło się powstanie styczniowe.
  • Przed kościołem popsuł się płot, więc ksiądz go naprawia. Przy naprawianiu tego płotu gromadka dzieci przyglądała się temu. Ksiądz pyta: – Co, patrzycie jak się wbija gwoździe? Oni odpowiadają: – Nie, słuchamy co ksiądz powie, gdy ksiądz uderzy się w rękę.
  • Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet. Kanar się pyta: – A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki? Niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: – Zdjęcie kolegi.

Granice poczucia humoru

  • Rymy i wierszyki Śmieszne wiersze i wierszyki – rymy na wesoło
  • Narodziny w Drewnie – VI Plener Rzeźbiarski
  • Lekarz radzi pacjentce: – Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło. Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi: – Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty… Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.

Niestosowny humor w pracy

  • Wyluzuj 😉 poczytaj najlepsze śmieszne żarty i odpręż się, a niech twe stresy odpłyną w niebyt otchłani 🙂
  • Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką. – Baco, co wieziecie? Baca nachyla się i szepcze: – Siano. – Czemu tak cicho mówicie? – Żeby koń nie usłyszał!
  • Spotyka się dwóch facetów: – Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał. – No, ale tym razem to był uraz czaszki. – Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów.
Dowiedź się również:  Najlepsze kawały z których się posikasz bez przekleństw!

Kiedy żart idzie za daleko

  • Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi. – Baco, drzwi w domu nie macie?!!! – Krzyczy na niego sprzedawczyni. – Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom!
  • Babcie rozmawiają o swoich wnukach. – Mój będzie ogrodnikiem, cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi. – Mój będzie lekarzem, cały dzień bandażuje lalki. – A mój będzie pilotem, cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi: "Babciu, ale odlot!"
  • Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają. Tłumaczenie poniżej: T: Mam flaszkę! Ź: To mamy dwie! T: Żmija w domu? Ź: Są obie T: To co, pijemy na klatce? Ź: Nie, na śmietniku!

Reakcje na kontrowersyjne dowcipy

  • Ojciec rozmawia z dorosłym synem. – Nie myśl, że nie szanuję twoich upodobań ale zastanawia mnie dlaczego przy twoim wzroście, za każdym razem przyprowadzasz do domu same niskie dziewczyny? – Oj tata! – staram się mieć na uwadze to co mi wpajałeś od dziecka. – Cieszy mnie ale o czym teraz myślisz? – Żeby wybierać zawsze mniejsze zło!
  • Kiedy byłam w szóstym miesiącu ciąży z trzecim dzieckiem, mój trzyletni syn wszedł do pokoju. Właśnie wybierałam się pod prysznic, a on powiedział: – Mamo, robisz się gruba! – Tak, skarbie, pamiętasz, mamusia ma rosnące dziecko w brzuszku. – Wiem – odpowiedział. – Ale co rośnie w twoim tyłku?
  • Lekarz przegląda opis choroby pacjentki i mówi: – Oj, nie podoba mi się pani, nie podoba… – Pan, panie doktorze, też nie należy do najprzystojniejszych…
Dowiedź się również:  Śmieszne żarty dla dzieci – rozśmieszamy najmłodszych!

Zabawne, ale ryzykowne dowcipy

  • – Patrycja, Po litrze to z ciebie nawet niezła laska… – Roman, zwariowałeś? To ja, Bronek!
  • Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Oficer dyżurny odbiera: – Komisariat Policji, słucham? – Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3? – Chwileczkę, sprawdzam. Tak. Było zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, wrzaski… – Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!
  • Zapisywał się góral do Partii. Pytają go: – Był pan kiedyś w jakiejś bandzie ? – Nie, przysięgom, to pierwszy roz!

Dowcipy na granicy dobrego smaku

  • Jasiu jakie wykształcenie ma Twój tatuś? – Osiem klas i wszystkie pierwsze…
  • Mama mówi do synka: – Jasiu, dlaczego już się nie bawisz z Kaziem? – A czy ty mamusiu chciałabyś się bawić z kimś, kto kłamie, bije i przeklina? – Oczywiście, że nie. – No widzisz. Kaziu też nie chce…
  • Pogrzeb – wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: – Ile lat miał mąż? – 98. – A pani ile ma? – 97. – To opłaca się pani wracać do domu?

Osobiste granice humoru

  • Mały Jasio czyta swoje wypracowanie z polskiego: – Moja mama mie kocha… – Mnie! – poprawia nauczyciel. – A, to będę musiał powiedzieć tacie…
  • – Jaka to jest teściowa na 102? – 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią.
  • – Wilkuuuu hyyppp… a dlaczeeeoggo… tyyy masz… rooogiii?! – Jak rany wstań już proszę! – Wilkuuu a czemuuu masz taaakie długieeee uszy?!! – No nie mogę z tobą! Człowieku wytrzeźwiej! – Wiiiilkuuu a dlaczego masz taaki czerwonyyy nooosss?!!! – Jezu wstawaj już zachlana stara pijacka mordo w głupiej czerwonej czapce!! Sanie czekają!!! To ja Rudolf!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *