Japońskie żarty: Podróż przez humor Kraju Kwitnącej Wiśni

Rate this post

Odkryj unikalny świat japońskiego humoru, który potrafi zaskoczyć swoją subtelnością i absurdalnością. Przygotuj się na dawkę śmiechu, która przeniesie Cię w odległe zakątki Kraju Kwitnącej Wiśni, od biurowych perypetii po samurajskie anegdoty. Mamy nadzieję, że znajdziesz tu swoje ulubione.

Codzienne życie Japończyków

  • Kobiety a kontynenty: – do 18 lat kobieta jest jak Australia; – między 18 a 25 rokiem życia – zwariowana jak Ameryka; – między 25 a 35 rokiem życia – gorąca jak Afryka; – po 35 roku życia – wyeksploatowana jak Europa; – po 50 roku życia – zimna jak Antarktyda.
  • Teściowa do zięcia: – Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą…

Japoński humor w pracy

  • Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatów? – Rżnie głupa…
  • W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość. Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy, naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy trzęsącego się ze starości pomarszczonego Gąsienice pytają, jak dożył tak sędziwego wieku. – Zwyczajnie, nie pilech, nie palilech, za dziewkami nie gonilech… W tym momencie przerywa mu straszny hałas. – Nie przejmujta się – mówi Gąsienica – to tylko mój starszy brat, cała noc pil gorzałę, to mu się chce teraz ganiać za dupami.

Dowcipy o kulturze i tradycji

  • Idzie facet ulicą i niesie w dłoniach dwie puste flaszki po wódce. Spotyka go kumpel: – Cześć! Co u Ciebie? – Cześć. Żona kazała mi zabierać swoje rzeczy i wynosić się z mieszkania.
  • Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, dziękuję za wspaniałe leczenie. – Ależ ja leczyłem pani mężą, nie panią! – Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedziczę…
Dowiedź się również:  Śmiech gwarantowany: żarty o Tomku na poprawę humoru

Absurdalne sytuacje po japońsku

  • Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się, wychodzi z samochodu i patrzy wokół. Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem próbując dopasować ją gdzie się da. Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła, zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika. Po przeglądzie mechanik mówi: – Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba zawieźć na miejsce..
  • Raz kiedyś jurny wróbel w miłosnej euforii Chwalił się, że zajeździ kobyłę historii, Lecz kiedy wyładował temperament dziki, Kobyła stwierdziła: – Chyba mam owsiki…

Japońskie żarty o nowych technologiach

  • – Czy zostaje ci dużo pieniędzy na koniec miesiąca? – Nie, zostaje mi dużo miesiąca na koniec pieniędzy.
  • – Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"? – Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.

Samuraje i historia na wesoło

  • Komisariat policji. Dyżurka. Dzwoni telefon. Oficer dyżurny odbiera: – Komisariat Policji, słucham? – Dzień dobry. Czy to wasz komisariat wysyłał wczoraj wieczorem patrol na Aleję Lipową 74 przez 3? – Chwileczkę, sprawdzam. Tak. Było zgłoszenie naruszenia ciszy nocnej – głośna muzyka, wrzaski… – Mam prośbę. Czy możecie ich przysłać jeszcze raz? Zapomnieli zabrać czapkę i pistolet. No i zdjęcia obejrzą, fajne wyszły!
  • Przychodzi Jasiu do szkoły i mówi: – Czy ukarałaby mnie pani za to, czego nie zrobiłem? Pani odpowiada: – Oczywiście, że nie, Jasiu. A Jaś z wielką ulgą: – To dobrze, bo nie odrobiłem pracy domowej…

Sztuka i jedzenie w dowcipach

  • Ojciec pyta syna: – Co robiliście dziś na matematyce? – Szukaliśmy wspólnego mianownika. – Coś podobnego! Kiedy ja byłem w szkole, też szukaliśmy wspólnego mianownika! Że też nikt go do tej pory nie znalazł…
  • Przychodzi baba do lekarza: – Panie doktorze, wszyscy mówią, że jestem strasznie tępa. – Proszę o więcej szczegółów. – Znaczy co?!
Dowiedź się również:  Kiedy opowiadają niestosowne żarty? Zbiór dowcipów!

Japońska grzeczność i jej granice

  • Mama pyta się Jasia: – Jasiu dlaczego płaczesz? – Bo śniło mi się że szkoła się paliła. – Nie płacz to tylko sen! – Właśnie dlatego płaczę…
  • Pani od biologii pyta Jasia: – Jasiu wymień mi 5 zwierząt mieszkających w Afryce. Na to Jaś: – 2 małpy i 3 słonie.

Krótkie i błyskotliwe żarty z Japonii

  • Małżeństwo kanibali podczas obiadu. Ona: -Wiesz Zenek, mamy dobre dzieci.
  • – Gdzie pan się tak dobrze nauczył prowadzić samochód, Stirlitz? – spytał Müller. – Na kursach NKWD – odpowiedział Stirlitz. – Chyba nie powiedziałem nic tajnego – pomyślał.

Zaskakujące japońskie dowcipy

  • Co masz, kiedy trzymasz w ręce dwie małe piłeczki? – Niepodzielną uwagę mężczyzny.
  • Przychodzi baba do lekarza z poparzonymi uszami. Lekarz się pyta: co się pani stało? Prasowałam gdy zadzwonił telefon. A drugie ucho? Chciałam zadzwonić na pogotowie.
  • Grzeczne dziewczynki mają pracę, niegrzeczne sponsora, a mądre – swój biznes.
  • Lekarz pokłócił się strasznie przy śniadaniu z żoną: – Ty też nie jesteś taka dobra w łóżku! – wykrzyczał i wybiegł do pracy. Później tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu: – Czemu tak długo nie odbierałaś? – Byłam w łóżku. – Co robisz tak późno w łóżku? – Zasięgam drugiej opinii.
  • Żona programisty: – Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała dziecko… – Kładź się, będziemy instalować…
  • Czym się różni teściowa od radia? – Radio można w każdej chwili wyłączyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *