Myślałeś, że to koniec dobrej zabawy? Nic bardziej mylnego! Przygotowaliśmy zbiór dowcipów, które udowadniają, że nawet gdy "żarty się skończyły", zawsze znajdzie się powód do śmiechu. Czytaj dalej i przekonaj się, że humor jest wieczny!
Gdy nikt się nie śmieje
- Jak ubrać dziecko na sanki i inne zabawy zimowe?
- Stirlitz 17 mgnień wiosny – radziecki Hans Kloss
- Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny: – Dzień, dobry ciociu! Wreszcie tata będzie ucieszony! Woła radośnie. – A to dlaczego, kochanie? – Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie brakuje nam do szczęścia…
Moment prawdy
- Rozmowa dwóch kumpli: – Nadal jesteś zaręczony z Małgosią? – Nie, zerwała nasze zaręczyny miesiąc temu. Powiedziała, że jestem biedny. – Ale dlaczego, powiedziałeś jej chyba, że masz bogatego wujka? – Powiedziałem – teraz jest moją ciotką.
- Rano w kuchni zastaje mnie niezwykły widok: żona pochyla się nad kuchenką, wypina do mnie goły tyłek i rzuca rozkazująco: – Weź mnie tu i teraz, szybko! Zdębiałem na sekundę, ale zaraz potem korzystam z okazji. Jak skończyliśmy, żona się odwraca i mówi: – Dziękuję! Zdębiałem ponownie i pytam: – Co jest grane?! Żona odpowiada: – Chciałam na śniadanie jajko na miękko, a zepsuł się minutnik…
- Pracownik pisze podanie do szefa: W związku z jednoznacznymi informacjami zawartymi w moim aktualnym horoskopie, upraszam o pisemne potwierdzenie zapowiedzianej tam podwyżki.
Zabawa na poważnie
- – Dziwne – mówi mąż do żony – ty masz niebieskie oczy, ja mam niebieskie oczy, a nasza córeczka ma piwne. Ciekawe po kim… – A co, może powiesz, że piwa nie pijesz?!
- Gates i Stirlitz patrzą, jak faszyści palą książki: – Cenzura – pomyślał Stirlitz. – Walka z piractwem – pomyślał Gates.
- – Gdzie pan się tak dobrze nauczył prowadzić samochód, Stirlitz? – spytał Müller. – Na kursach NKWD – odpowiedział Stirlitz. – Chyba nie powiedziałem nic tajnego – pomyślał.
Konsekwencje dowcipów
- Jasio dostał od cioci z zagranicy niezwykły upominek – aparat do wykrywania kłamstw. Nazajutrz wraca ze szkoły i od progu woła: – Dostałem piątkę z matmy! Aparat: – Piiip! Mama strofuje synka: – Nie kłam! Bierz przykład że mnie. Gdy chodziłam do szkoły, miałam same piątki! Aparat: – Piiip! Ojciec dodaje: – Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce się wam uczyć. Gdy ja chodziłem do szkoły… Aparat: – Piiip!
- Jaś pyta się taty: – Tato, co to są szanty? – Pirackie piosenki, Jasiu. – Aaa, to ja mam w komputerze same szanty…
- Czytałem sztuki Szekspira. Dwie zapamiętałem: Romeo i Julia.
Reakcja otoczenia
- Ksiądz w małym kościółku miał problemy z datkami na tacę. Pewnej niedzieli obwieścił: – A teraz, zanim przejdę się z tacą, chciałbym poprosić, żeby osoba, która ukradła z kurnika kurczaki bratu Andrzejowi, powstrzymała się od dawania pieniędzy na ofiarę. Pan Bóg nie chce pieniędzy od złodzieja! Ksiądz przeszedł się po kościele z tacą i po raz pierwszy od wielu miesięcy wszyscy coś dali!
- Odeszła i nie wróci więc cóż mi po tym świecie co męki mi nie skróci i nie pocieszy przecie. Odeszła i nie wróci jak żyć mi bez niej dalej jak o niej myśl porzucić jak sercu rzec – "nie szalej". I jak odsunąć myśli zwątpienia i goryczy katuszy niepomiernej i bólu co skowyczy. Kto z męki mnie ocuci odsłoni łez firankę odeszła i nie wróci ochota na kaszankę.
- Stirlitz usłyszał pukanie do drzwi. Otworzył je. Za drzwiami stał kotek. – Chcesz mleczka, głuptasku? – spytał czule Stirlitz. – Sam jesteś głupi! Właśnie przyjechałem z Centrali – odrzekł kotek.
Koniec cierpliwości
- Siedzą dwie zakonnice pod rozgwieżdżonym niebem. Spoglądają na gwiazdy i jedna mówi: – Widzisz Zofio, one świecą i my świecą.
- Przychodzi OLBRZYMIA baba do lekarza: – Pani problem mnie przerasta…
- Pan od geografii: – Jasiu, gdzie leży Żywiec? Jasiu: – To zależy. Jak tata jest pijany i przewróci, to na stole…
Praca kontra rozrywka
- Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami. Matka: – I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby? Syn: – A co, mam się gapić na gołe ściany?
- Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i po święceniu domu mówi do małej dziewczynki: – A umiesz się żegnać, moje dziecko? – Umiem. Do widzenia.
- Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. – Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Za to chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. – To się nazywa – podpowiada ksiądz – mono… mono… Jasio woła: – Monotonia!
Życiowe lekcje
- – Tato! Tato! – wołają dzieci. – Możemy sprzedać trochę twoich butelek po wódce i piwie i kupić chleb? – Jasne… Ech… – rozrzewnił się ojciec. – Co wy byście, dzieci, jadły gdyby nie ja…
- – Jak Pani udało się w dobrym zdrowiu dożyć setnych urodzin?! – Raz w roku robię sobie alkoholową terapię szokową… – Ile Pani wypija tego dnia alkoholu? – Tego dnia nie piję!
- Córka wraca do domu z zakupami z supermarketu i mówi do matki: – Mamo, na warzywach widziałam dziś przepiękne ogórki! Miały chyba z osiem centymetrów grubości (pokazuje "fi" dłońmi) i – co najmniej pół metra długości (rozkłada ręce na pół metra). Na to jej stara, głucha babcia, która była przy rozmowie: – Ooo. to jakiś ładny kawaler! Żeby cię ino chciał.
- – Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też? – Nie, nasza myśli, że jej słuchamy!
- Zapisywał się góral do Partii. Pytają go: – Był pan kiedyś w jakiejś bandzie ? – Nie, przysięgom, to pierwszy roz!
- Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel. – Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej… – Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
redaktor serwisu eleganckie-stoly.pl, gdzie dzieli się wiedzą i inspiracjami związanymi z aranżacją wnętrz oraz wyborem eleganckich stołów i mebli. Pasjonuje się designem, funkcjonalnością i trendami w urządzaniu przestrzeni, łącząc praktyczne porady z estetycznym podejściem do wystroju domu. Jego celem jest pokazywanie, jak odpowiednio dobrany stół może stać się sercem każdej jadalni i salonu.





